Mój mąż zostawił mnie kilka miesięcy temu, zarzadał rozwodu. Przechodziliśmy kryzys, już powoli z niego wychodzilismy. W tym czasie on miał kontakt z moją koleżanką z pracy- od niej odchodził mąż, ponieważ jest alkoholiczką. No i stało się- nasze wychodzenie z kryzysu nie powiodło się, on nagle z Kiedyś sobie mówiłam, że jakby mnie facet zdradził, to odeszłabym, bo wybaczenie zdrady jest równoznaczne z brakiem szacunku dla samej siebie. Życie zweryfikowało teorię. Trudno było Jestem w małżeństwie 1.5 roku razem jesteśmy 5 lat. Początki nie były łatwe przezylismy razem bardzo wiele.. mój mąż mnie zdradził. Podczas naszego związku i w trudnych chwilach wspierał mnie mój kolega do którego jak się okazało zaczelam czuć coś więcej jak się okazuje z wzajemnością. Jak mąż przyjdzie do domu i będziesz podejrzewać że cie zdradził , nalej do miedniczki wody ciepłej i karz mu żeby sobie w niej usiadł , jeżeli wypłyną mu jajka do góry to znakiem tego cię zdradził, a jeżeli będą na dnie to wszystko OK. "Gdy dowiedziałam się o tym, co Kajetan zrobił, serce mi się zatrzymało i w jednej chwili świat zaczął kręcić się wokół mnie, a mi było tak niedobrze, że nie mogłam wytrzymać. Nie wiedziałam, dlaczego mnie zdradził, bo wydawało mi się, że jesteśmy udanym małżeństwem, którego wszyscy nam zazdroszczą" Romans nie był skończony, skończył się gdy się wydało. Miał z tamtą romans przez 8 miesięcy. W tym czasie spotykał się z nią regularnie, wyznawał jej wielką miłość, planował rozwód ze mną, pisał jej miłosne wiersze, zabierał na romantyczne wycieczki. Jak pokazałam mu z nią rozmowę przyznał się do wszystkiego. Powtórzę co napisała Stokrotka: czytaj watki na forum. Uświadomisz sobie, że nie byłaś złą żoną. Im szybciej to do Ciebie dotrze tym lepiej. Czemu zdradził ? Bo nie jest wart Ciebie. Mózg spłynął mu w okolice krocza i to jest cała przyczyna. Tłumaczenia w kontekście hasła "mnie zdradził i" z polskiego na angielski od Reverso Context: Dlaczego użyłaś tej satanistycznej tablicy, aby powiedzieć każdemu, że mnie zdradził i, że to ja jestem mordercą? A on nie chce". "Poprosiłam męża, żeby mnie zdradził. A on nie chce". "W celu oczyszczenia naszego związku podjęłam zdecydowaną decyzję o tym, żeby mój mąż mnie zdradził. Od dłuższego czasu między nami ostro iskrzy i to w zasadzie jedyna słuszna decyzja, żeby w naszym związku było lepiej. On jednak nie chce i upiera się Mąż tyle razy zdradzał mnie w myślach, że moje zdrady fizyczne nie mają już znaczenia. Zdrada w myślach boli i upokarza tak samo jak ta fizyczna. (Fot. Shutterstock.com) Mąż niezmiennie mnie zapewnia, że pod "tym" względem jestem najwspanialsza na świecie i że nigdy nie zamieniłby mnie na inną. Mówi, że "działam na niego, jak pea4Hb. To miał być sylwester jak z filmów - w chacie w górach, z kuligiem i ogniskiem. Ale pięknych wspomnień nie ma. Beata mówi, że od prawie 10 lat na sylwestra przestali z mężem wychodzić. r11; To do tej pory tkwi we mnie, tamta stara historia, jeste¶my dalej razem, ale już nic nie jest takie samo r11; podkre¶la. Dostali propozycję wyjazdu od znajomych. Do wynajęcia był dom z pięcioma sypialniami, zostały tylko dwa miejsca. Jarkowi, mężowi Beaty, zaimponowała ta propozycja, bo chciał spędzić sylwestra w niecodziennym miejscu. Taki już jest, lubi imponować innym. Ja nie bardzo chciałam, bo znałam tylko tę jedn± parę i to niezbyt dobrze r11; mówi Beata. Pojechali. Dom był faktycznie uroczy, każda z par przywiozła jakie¶ jedzenie i alkohol. Następnego dnia miał być kulig, kiełbaski z ogniska. W Nowy Rok mieli wej¶ć z przytupem. Pogoda sprzyjała, było mroĽnie i spadł ¶nieg. Nic tylko ¶więtować. r11; Była tam jedna para, która nie wzbudzała mojego zaufania. Szczególnie ta kobieta, Dominika. Była atrakcyjna, ale w taki szczególny sposób. Zrobiona, nie stroniła od medycyny estetycznej, piersi też raczej miała sztuczne. Wydatny dekolt, ostry makijaż. Dla mnie bez klasy, ale taki typ, co się podoba facetom r11; opowiada Beata. Dominika była hała¶liwa, ¶miała się bez powodu, chodziła w wyzywaj±cy sposób. Jej m±ż raczej cichy i nie¶miały, nie zwracał na to uwagi, choć Beata uważa, że "normalny facet by czego¶ takiego nie zniósł". r11; Ale pozostali panowie ¶linili się na jej widok, mój m±ż również. Udawali jednak, że jest inaczej, choć my kobiety chyba czuły¶my tak± dziwn± niezręczno¶ć. Przy Dominice były¶my jak z innej bajki. Zadbane 40-latki, ale w innym stylu. Ona to była taka seks bomba r11; wraca do wspomnień Beata. Zabawa jednak była udana, wesoło, dużo żartów, dużo ¶miechu. Alkoholu też było dużo. Beata nie pije, bo alkohol j± usypia. Ale po północy wypiła kilka kieliszków szampana. I jak mówi, o te kilka za dużo, bo zasnęła zaraz na kanapie. r11; Obudziłam się koło godziny 3 nad ranem, w salonie było pusto, w domu była cisza. Poszłam do naszej sypialni, ale Jarka nie było. Postanowiłam go poszukać r11; opowiada Beata. Znalazła go w kuchni z Dominik±. W niedwuznacznej pozycji. Na pocz±tku nawet jej nie widzieli, ocknęli się, jak zapaliła ¶wiatło. r11; Uciekłam do sypialni, Jarek za mn± przyszedł. Oczywi¶cie zacz±ł mówić, że to nie jest tak, jak my¶lę. Pusty ¶miech mnie ogarn±ł. Jak to nie jest? Mój m±ż w kuchni uprawiał seks z obc± kobiet±, a ja mam uważać, że to jaka¶ zabawa, ot taki przerywnik w nudnym, szarym życiu r11; pyta retorycznie Beata. Przepraszał j±, tłumaczył, że za dużo wypił. Nie chciała z nim rozmawiać. Postanowiła, że wracaj± do domu. Ona mogła prowadzić, była zupełnie trzeĽwa. Zostawili kartkę na stole, że dostali pilny telefon. r11; Jaki był ten powrót, nie muszę chyba mówić. Cała droga w milczeniu. Nie miałam ochoty z Jarkiem rozmawiać, nie chciało mi się słychać jego głupich wymówek. No i nie wiedziałam, co mam teraz zrobić r11; mówi Beata. W domu m±ż się kajał i ja bardzo przepraszał. Mówił, że to Dominika go sprowokowała, że za dużo wypił, nie wiedział, co robi. Że to nic nie znaczyło, zgłupiał, że Beatę kocha. Żeby mu wybaczyła, choćby ze względu na dzieci. r11; Nie wiedziałam, co robić, chciałam czas do namysłu. Zostali¶my razem, choć trudno mi mówić o wybaczeniu. To tkwi we mnie jak zadra, nic już nie jest takie samo. Jeste¶my nadal małżeństwem, ale ja tego sylwestra pamiętam. Pamiętam, że mnie zdradził i od tamtej pory spędzamy ten dzień w domu r11; opowiada Beata. Nie dlatego, że boi się kolejnego wyskoku. Straciła chęć na wspólne zabawy, a sylwester już zawsze będzie jej się kojarzył z jednym. Dzi¶ ma prawie 50 lat i patrzy na życie z większym dystansem. Ale mimo to, o pewnych rzeczach nie da się zapomnieć. znalezione w sieci"To ludzie ludziom zgotowali ten los.." Dołączył: 2013-09-06 Miasto: rzeszów Liczba postów: 39 7 maja 2014, 11:13 Wczoraj się dowiedziałam, podejrzewałam cos od pewnego czasu. jakoś dziwnie chował przede-mną telefon, służbowy mogłam brać kiedy chce ale prywatny zawsze gdzieś znikał, nigdy go nie zostawiał żebym przypadkiem nie miała do niego dostępu. aż w końcu wczoraj sam mi go podał abym mu poświeciła latarką , w tym samym czasie ta lafirynda do niego napisała na gg, w tej chwili udałam ze nie widziałam ale jak wróciliśmy do domu powiedziałam co myślę, że juz wiem dlaczego tak bacznie chowa przede mną ten telefon - powiedział dosłownie"a co nie mogę mieć gg" powiedziałam ze jakby nie miał nic na sumieniu nie ukrywał by się tak przede mną gg owszem dla znajomych jak najbardziej ale agnieszka nie jest żadna wspólna znajomą, nie wiem na jakim etapie jest ich znajomość czy to tylko wirtualna dziwka czy może już spotykają się na żywo nic mnie nie zdziwi. Serce pęka z bólu czuje się koszmarnie, tak bardzo mu ufałam, nawet jak miałam podejrzenia nie miałam odwagi aby przeszukać mu ten cholerny telefon, bo co by było gdybym nic nie znalazła ? nie wiem co teraz będzie mam obrzydzenie do jego osoby- już nigdy nie będzie nic tak jak dawniej :( :( nie umiem trzeźwo spojrzeć na ta sytuację. dzisiejszej nocy już spaliśmy osobno pewnie teraz on będzie chciał obarczyć mnie wina za to ze ma kochankę. nawet nie próbował sie jakoś tłumaczyć czy zaprzeczać - jestem załamana ;( Dołączył: 2012-11-05 Miasto: Kraków Liczba postów: 2142 7 maja 2014, 12:28 Można mieć różne domysły i wyobrażać sobie niewiadomo co, ale jak nie widziałaś co napisała ta kobieta to nie masz co dramatyzować. To, że Twój mąż nie lubi jak czytasz jego rozmowy czy to na gg czy na fejsie nie musi od razu znaczyć, że Cię zdradza. Porozmawiaj z nim, dowiedz się konkretnie kim jest dla niego ta kobieta, możesz poprosić, żeby pokazał Ci ich rozmowy jak mu nie ufasz. Jak zacznie się wykręcać i nie będzie nic na rzeczy to możesz próbować na własną rękę odkryć czy to faktycznie romans czy nie, a nie tak z góry zakładać, że zdradza. Jak Ci pokaże wszystkie rozmowy, okaże się, że to jakaś koleżanka z liceum czy z pracy i że nic ich nie łączy to wtedy Ci dopiero będzie głupio, że go o takie rzeczy podejrzewałaś i od razu straciłaś zaufanie... Rozmawiajcie a nie wymyślajcie swoje bajki. Dołączył: 2010-11-03 Miasto: Ibiza Liczba postów: 15306 7 maja 2014, 12:31 O dżizas ... najlepiej zamknąć faceta z klatce i zabronic kontaktów z innymi kobietami. Bo przecież to ŻONA ma być jedyną kobietą, przyjaciółką, kochanką. I oczywiście o każdej rozmowie na gg, w smsach czy (nie daj Boże!) na żywo powinien żonę informować najlepiej na piśmie ... Dołączył: 2010-08-03 Miasto: Gliwice Liczba postów: 4397 7 maja 2014, 12:36 ale zaraz, co napisała? Może coś w stylu: wyśpij się, bo jutro prezentacja u klienta, żebyś mi nie zaspał? Naprawdę w małżeństwie rozmowy z innymi kobietami/mężczyznami to już jest zdrada emocjonalna? Na litość wszystkich bogów! Dobiegam 40, a cały czas mnie dokładnie, to samo pomyślałam. Jedna wiadomość od laski na gg i już afera na całego. Ale żeby pogadać z mężem na ten temat i zachować się jak dorosła kobieta? Gdzie tam. Lepiej przeżywać w samotności i pisać posty na forum, że mąż zdradza... Dołączył: 2014-01-14 Miasto: Nie Polska Liczba postów: 7945 7 maja 2014, 12:39 Balonkaa napisał(a):O dżizas ... najlepiej zamknąć faceta z klatce i zabronic kontaktów z innymi kobietami. Bo przecież to ŻONA ma być jedyną kobietą, przyjaciółką, kochanką. I oczywiście o każdej rozmowie na gg, w smsach czy (nie daj Boże!) na żywo powinien żonę informować najlepiej na piśmie ...wiesz zalezy jak to wygladalo od poczatku ich zwiazku..moze rzeczywiscie od zawsze ona byla jak mowisz zona,kochanka,przyjaciolka...wtedy nie ma co sie jej dziwic,ze sie ma co naskakiwac na autorke,ze sie martwi bo moze od poczatku byla ta jedyna i zadnej innej kobiety stanowiacej zagrozenie nie bylo typu - matka siostra itp. Dołączył: 2009-05-18 Miasto: Rajskie Wyspy Liczba postów: 86174 7 maja 2014, 12:43 xcalineczkax napisał(a):Balonkaa napisał(a):O dżizas ... najlepiej zamknąć faceta z klatce i zabronic kontaktów z innymi kobietami. Bo przecież to ŻONA ma być jedyną kobietą, przyjaciółką, kochanką. I oczywiście o każdej rozmowie na gg, w smsach czy (nie daj Boże!) na żywo powinien żonę informować najlepiej na piśmie ...wiesz zalezy jak to wygladalo od poczatku ich zwiazku..moze rzeczywiscie od zawsze ona byla jak mowisz zona,kochanka,przyjaciolka...wtedy nie ma co sie jej dziwic,ze sie ma co naskakiwac na autorke,ze sie martwi bo moze od poczatku byla ta jedyna i zadnej innej kobiety stanowiacej zagrozenie nie bylo typu - matka siostra oni sa od 12 lat razem... strasznie dziwi mnie to, ze kobiety z taki stazem az tak reaguja na takie rzeczy. Moze za dobrze im bylo. Dołączył: 2013-01-02 Miasto: Glasgow Liczba postów: 8071 7 maja 2014, 12:48 Z jednej strony większość z Was ma rację, ale z drugiej strony, gdyby mój facet ukrywał tak telefon (nie mówię tutaj po prostu o samym nie dawaniu, ale np. jakbym ewidentnie widziała, że za wszelką cenę go chowa) i potem ukradkiem bym zobaczyła, że napisała do niego jakaś dziewczyna, to i tak byłabym ciekawa, kto to jest i czego chce. Nie mówię, że od razu byłaby afera, ale na bank na spokojnie bym zapytała, kim jest osoba X i jeśli nie otrzymałabym odpowiedzi, albo dostrzegłabym zdenerwowanie i że coś jest nie tak, to na pewno zaczęłabym się zastanawiać, czy aby na pewno to po prostu taka sobie koleżanka, czy faktycznie "pocieszycielka".Jeśli chodzi o samo wyzywanie, autorka jest pod wpływem silnych emocji, Wy sobie siedzicie z kawką/herbatką przy monitorze, trafiacie na losowy temat na forum i czytacie chłodnym okiem to, co ktoś inny napisał, więc wiadomo, że Was może razić wyzywanie pozornie niewinnej osoby od dziwek. Ale - nazwijcie mnie potworem - ja to doskonale rozumiem. Gdyby mi się nie układało coś w związku, od jakiegoś czasu nie umiałabym złapać wspólnego języka z ukochanym, a potem dowiedziałabym się, że za moimi plecami czatuje z jakimiś innymi kobietami, to pierwsze, co by mi przyszło na myśl, to masa bluzgów w stronę tej osoby, obwinianie zarówno jej, siebie jak i faceta - bo co ona ma w sobie, czego ja nie mam, dlaczego on nie może po prostu porozmawiać, czemu ja mu nie wystarczam. I tak by było zapewne do czasu, aż wszystko by się wyjaśniło, niestety. Jestem straszną zazdrośnicą (co nie znaczy, że mojemu bym zabroniła mieć znajomych, mówię tutaj o konkretnej sytuacji) i dopóki by mi prosto w twarz nie powiedział kim jest owa osoba - na pewno nie byłabym spokojna i na pewno działałabym pod wpływem autorka ma takie podejrzenia, to według mnie w związku musi być coś nie tak, może nie czuje się doceniana, kochana przez faceta? Dlatego też wyczuwa, że on "woli inne".Trzeba wszystko rozważać z obu stron, wiele osób udzielających się w wątku tak naprawdę nie wie, jak by zareagowała w takiej sytuacji, zgrywają świętoszki i super silne emocjonalnie jednocześnie nie posiadając krzty empatii i nie próbując wczuć się w sytuację z drugiej strony. A szkoda, bo takie wiadomości mogą być tak naprawdę sygnałem, że coś jest nie tak - choć nie muszą. Dołączył: 2011-05-15 Miasto: Trzeci Szałas Po Lewej Liczba postów: 4764 7 maja 2014, 12:50 Też miałam takie schizy ale na początku związku kiedy miałam 18 lat...to do 20stego roku życia czyli po 2 latach związku też wmawiałam sobie rzeczy, czytałam sms, gg...Również pisały mu koleżanki takie tam pierdoły a mnie szlak trafiał, ale z perspektywy czasu - jesteśmy już 6 rok razem i jak pisze do niego koleżanka to to zlewam, bo raz mu powiedziałam: Jak spodoba Ci się jakaś to odejdź ode mnie i nie męcz siebie ani mnie. A on : że gdyby nie chciał ze mną być to by nie był i z mojej strony ma być to ufam, nie na 100% ale na 99%. Więc może powiedz mu że jeśli kogoś ma to niech Ci powie i się wyzywanie panienki tej "niby kochanki" jest z Twojej strony troszkę dziecinne, bo może wie może nie że ten TWÓJ mąż jest zajęty. Ale może jej powiedział że się rozwodzicie bądź Wam się nie udaje...TO ON ma być wierny a nie wolna (zakładam) kochanka. Dołączył: 2009-05-18 Miasto: Rajskie Wyspy Liczba postów: 86174 7 maja 2014, 12:50 Crunchy, ale forum jest po to, by ktos na spokojnie i z dystansem spojrzal na nasza sprawe, a nie rzucal z nami bluzgami, bo akurat w tym momencie potrzebujemy takiej formy "wsparcia". Zrozumialabym takie akcje u 16sto latek, czy w pierwszym okresie zwiazku, ale po dwunastu latach- nie, nie jestem w stanie tego zrozumiec. A moj facet kiedys mi powiedzial, ze jesli bym kiedys pomyslala, ze sie puszcza na boku, to powinnam go od razu zostawic, bo on nie chce byc z kims, to moglby miec o nim takie zdanie. Edytowany przez cancri 7 maja 2014, 12:57 Dołączył: 2013-01-02 Miasto: Glasgow Liczba postów: 8071 7 maja 2014, 12:57 cancri napisał(a):Crunchy, ale forum jest po to, by ktos na spokojnie i z dystansem spojrzal na nasza sprawe, a nie rzucal z nami bluzgami, bo akurat w tym momencie potrzebujemy takiej formy "wsparcia". Ależ ja nie mówię, że mamy wszystkie zebrać się tutaj i wyzywać tamtą dziewczynę od lafirynd i pochodnych - po prostu próbuję przekazać, że pod wpływem emocji zupełnie normalne jest to, że autorka używa takich określeń. Nie jesteśmy na forum także po to, aby osądzać wszystkich po kolei, bo tak naprawdę każda sprawa poruszana tutaj jest inna i indywidualna. To, co dla nas może wydać się błahostką (tak jak te wiadomości), dla innych może być powodem do wielu przepłakanych nocy, i tylko o to mi chodzi. Pisanie "jesteś żałosna, najlepiej to zamknij faceta w klatce i wyrzuć klucz" i tym podobne nie wnosi zupełnie nic do tematu i pewnie tylko dobija osobę, która i tak jest już wystarczająco nisko. Autorka napisała tutaj (według nas) bardzo chaotyczny i nie do końca kulturalny post opisujący (dla niej) ciężką sytuację, wydaje mi się, że forumowiczki w takiej chwili powinny raczej ją ustawić do pionu proponując różne rozwiązania, a nie rzucać tekstami rodem z gimbazy. Dołączył: 2013-09-06 Miasto: rzeszów Liczba postów: 39 7 maja 2014, 13:34 Sama miałam parę zaproszeń od innych mężczyzn, na przysłowiową kawę, ale byłam na tyle uczciwa ze informowałam w rozmowie że jestem zamężna i nie wiem jak by to mogło być odebrane przez małżonka, faceci się wycofywali i nie miałam z tym problemu, może faktycznie ta pseudo kochanka nie wie o moim istnieniu i brnie w to dalej, nie usprawiedliwia to działania męża bo nawet jeśli tak jest rani nas rękę mu nie było ze się dowiedziałam, nawet nie wiedział co powiedzieć pewnie jak przyjdzie z pracy już będzie miał historyjkę wymyślana o treści jak mogłam tak pomyśleć, nie sprawdzałam jego komórki ani razu bo miałam przed tym obrzydzenie. MIŁOŚĆ WIERNOŚĆ I UCZCIWOŚĆ małżeńska widocznie dla każdego co innego oznacza. raz sie zdarzyło ze przeczytał sms-a na mojej komórce nawet nie umiał się do tego przyznać akurat spałam przyszła wiadomość od nieznanego nr o kwocie faktury i terminie płat - rano zauważyłam ze przecie z ta wiadomość jest odebrana a przyszła wtedy gdy spałam wiec można powiedzieć ze tez mnie sprawdza mimo ze nie dawałam mu żadnych powodów do chce przekreślać wszystkiego co było ale jest mi cholernie ciężko, bo zawsze myślałam ze temat zdrady nas nie dotyczy przecież tak bardzo się kochamy. Jak widać myliłam się. Dołączył: 2009-09-15 Miasto: Poznań Liczba postów: 2934 23 lipca 2013, 21:00 Jestem tak załamana, mamy wspaniałego synka 6 letniego. Jesteśmy dopiero 2 lata po ślubie. ,Dzisiaj wyczytałam to w sms'ach (nie pisało dosłownie że seks uprawiali, ale tak idzie wywnioskować) To nie było w jego telefonie prywatnym, tylko znalazłam drugi telefon w garażu w ktorym było tylko kilka numerów, a ta dziewczyna była zapisana pod imieniem męskim. Głupio mi że to tu pisze, bo Wy za mnie moich problemów nie rozwiążecie. Ale musiałam to komuś się własnie budować załatwiamy różne papiery związane z budową domu. Myślałam ze jesteśmy szczęśliwą rodziną, ze się kochamy... Dołączył: 2011-06-20 Miasto: Wajsówka Liczba postów: 6858 23 lipca 2013, 23:35 Ja też przeczytałam wszystko i jestem niemal w 100% pewna że go nie zostawisz, myślę że nawet jak będzie pluł Ci w twarz to będziesz mówić że deszcz pada. Tekst o zrobieniu loda dla żartów? sorry, ale to jest kiepski żart i wiem że jakby ktoś tak powiedział czy napisał do mojego lubego to by go zgasił albo wyśmiał, a nie podtrzymywał dalej żarciku. To się nazywa lojalność, a nie dość że facet nie jest lojalny to jeszcze doskonalne zdaje sobie sprawę z tego że Ty wierna Penelopa zawsze będziesz siedzieć i czekać na tego ... wybaczysz mężow ia całą winę zrzucisz na dziewczynę z którą Cię zdradził. Nieistotne,że to Twój mąż przysięgał Ci wierność zawsze będziesz miała pretensje do dziewczyn z ktorymi Cie zdradzil. Dzis moze jest jedna ale w przyszlosci bedzie ich za pewne kilkanascie, a Ty dalej bedziesz sobie wmawiac ze na pewno seksu nie bylo. Moj Boze masakra, ocknij sie dziewczyno bo zrobisz krzywde sobie i dziecku. Facet ma Cie w garsci bo Cie utrzymuje, a ty teraz dla wygody nie poszukasz pracy tylko dlaej pozwolisz sie utrzymywac i zdradzac.... brawo Dołączył: 2012-11-02 Miasto: Wrocław Liczba postów: 14 23 lipca 2013, 23:44 A skąd wiesz że to nie ten kolega pisał z tego telefonu do niej? moze to jego panienka a nie Twojego faceta?Nie oceniaj sytuacji pochopnie bo mozesz stracic wszystko przez nieporozumienie :( wiem z doswiadczenia mój maz dał koledze tel on nasciagal jakis czatów na tel poznal laski a pozniej one pisały do meza :/ ddaaiissyy 24 lipca 2013, 00:06 To straszne kochana :( Bardzo Ci współczujęKażdy zasługuje na kogoś kto będzie nas kochał bezgranicznie i nie będzie nas zdradzał... Dołączył: 2008-03-27 Miasto: Sweetfarm Liczba postów: 1754 24 lipca 2013, 00:16 napisz do niej i umowi sie na spotkanie na dzialce ( oczywiscie z jego numeru) a pozniej jedzcie tam razem na powinno duzo wyjasnic! A ta stara szmate od lodow juz dawno bym wypierdolila! Dołączył: 2009-07-29 Miasto: Wrocław Liczba postów: 447 24 lipca 2013, 00:37 Ja też przeczytałam wszystko i jestem niemal w 100% pewna że go nie zostawisz, myślę że nawet jak będzie pluł Ci w twarz to będziesz mówić że deszcz pada. Tekst o zrobieniu loda dla żartów? sorry, ale to jest kiepski żart i wiem że jakby ktoś tak powiedział czy napisał do mojego lubego to by go zgasił albo wyśmiał, a nie podtrzymywał dalej żarciku. To się nazywa lojalność, a nie dość że facet nie jest lojalny to jeszcze doskonalne zdaje sobie sprawę z tego że Ty wierna Penelopa zawsze będziesz siedzieć i czekać na tego ... wybaczysz mężow ia całą winę zrzucisz na dziewczynę z którą Cię zdradził. Nieistotne,że to Twój mąż przysięgał Ci wierność zawsze będziesz miała pretensje do dziewczyn z ktorymi Cie zdradzil. Dzis moze jest jedna ale w przyszlosci bedzie ich za pewne kilkanascie, a Ty dalej bedziesz sobie wmawiac ze na pewno seksu nie bylo. Moj Boze masakra, ocknij sie dziewczyno bo zrobisz krzywde sobie i dziecku. Facet ma Cie w garsci bo Cie utrzymuje, a ty teraz dla wygody nie poszukasz pracy tylko dlaej pozwolisz sie utrzymywac i zdradzac.... brawo angel3103 24 lipca 2013, 00:44 gosia914 napisał(a):angel3103 napisał(a):ja rozwalilabym mu łeb tym telefonem a potem rzucila prostow jego ryj i powiedziala zeby mi powiedzial wszystko co sie wydarzylo i dlaczego.... mieszkasz z mama syn 6 lat do szkoly juz pojdzie a ty do pracy i nie pisz mi tu ze on cie utrzymuje,..... chcesz zyc ze swiadomoscia i nalepka idiotka ktora popuszcza i wybacza.... chcesz zeby cie zarazil kiłą hiv albo czyms innym ? wierzysz mu....bydle co raz zdradzi i mu sie odpusci nastepnym razem lepiej sie ukryjez tym zarażaniem to trochę przesada, ale wiem ze macie racje zeby go zostawic, ale to nie jest takie łatwe. ja go nie rozumiem tak nam sie dobrze układało, w łóżku również było świetnie, po co mu to było? ja mam 27 lat moj mąż jest 6 lat starszy naprawde myślałam ze bedziemy szczęśliwi ...kochana a skad ty wiesz z kim spal czy spal czy nie spal jak sie zabezpieczyl i czy wogole? Dołączył: 2011-04-05 Miasto: Londyn Liczba postów: 24 24 lipca 2013, 00:57 Ty sie zastanawiasz co zrobic?Oczywiscie- zrob dochodzenie, nazbieraj jak najwiecej dowodow- udowodnij jemu, a przede wszystkim sobie- ze nie jestes idiotka i szacunek nalezy ci sie jak kazdemu innemu czlowiekowi na tym swiecie!!!!Kiedy juz bedziesz na 120 % pewna ze to prawda- doprowadz do konfrontacji- Ty ona i mu ze nie warto myslec kutasem- tylko sercem!!!Wyjasnij mu bardzo obrazowo- ze zaprzepascil szanse na wspaniala przyszlosc z Toba....Wez go do sadu- a jak juz wygrasz sprawe - to walnij mu z liscia w klamliwa twarz i odejdz...zacznij sobie ukladac zycie z kims innym...z kims- kto na Ciebie zasluguje!!!!!!!!!!!!Wiem ze nie jest to wszystko takie proste...bo rozne mialam problemy w zyciu ze swoim mezem -ale nigdy ZDRADA!Przeciez jesli w malzenstwo wkradnie sie zdrada- i to zdrada z premedytacja- to nie ma po co juz byc razem ..... Dołączył: 2012-11-27 Miasto: Wrocław Liczba postów: 2616 24 lipca 2013, 01:42 Twoja historia to jak historia z zycia mojej ciotki - maz plul jej w twarz a ona sie usmiechala i cieszyla, ze rosa z nieba leci. Wujo bzykal malolate na zapleczu zakladu a potem wmawial ciotce ze pracownica jeczy bo ja zab boli a ciotka dom na gruncie ciotki, wujo zaczal dymac oficjalnie i publicznie a na zarzuty ciotki, ze rodzina, dom odpowiedzial; dom jest tak samo twoj jak i moj, niepodoba sie to wynocha...Podsumowujac; mysl co robisz, facet cie zdradzal i zdradza ... z twoich wypowiedzi wynika, ze i tak go nie zostawisz wiec sie chociaz zabezpiecz, papiery na grunt co kto ile wydaje na budowe itd, bo mozesz zostac pewnego dnia bez faceta i bez domu......acha i zrob sobie badania krwi bo mozesz sie obudzic pewnego dnia z chlamydia ... zarazanie to nie przesada, wstukaj sobie w googla chlamydie i popatrz jaki ci procent zarazonych wyskoczy... paranormalsun Dołączył: 2005-11-25 Miasto: Gdańsk Liczba postów: 11600 24 lipca 2013, 01:54 czarnula1988 napisał(a):Ja też przeczytałam wszystko i jestem niemal w 100% pewna że go nie zostawisz, myślę że nawet jak będzie pluł Ci w twarz to będziesz mówić że deszcz pada. Tekst o zrobieniu loda dla żartów? sorry, ale to jest kiepski żart i wiem że jakby ktoś tak powiedział czy napisał do mojego lubego to by go zgasił albo wyśmiał, a nie podtrzymywał dalej żarciku. To się nazywa lojalność, a nie dość że facet nie jest lojalny to jeszcze doskonalne zdaje sobie sprawę z tego że Ty wierna Penelopa zawsze będziesz siedzieć i czekać na tego ... wybaczysz mężow ia całą winę zrzucisz na dziewczynę z którą Cię zdradził. Nieistotne,że to Twój mąż przysięgał Ci wierność zawsze będziesz miała pretensje do dziewczyn z ktorymi Cie zdradzil. Dzis moze jest jedna ale w przyszlosci bedzie ich za pewne kilkanascie, a Ty dalej bedziesz sobie wmawiac ze na pewno seksu nie bylo. Moj Boze masakra, ocknij sie dziewczyno bo zrobisz krzywde sobie i dziecku. Facet ma Cie w garsci bo Cie utrzymuje, a ty teraz dla wygody nie poszukasz pracy tylko dlaej pozwolisz sie utrzymywac i zdradzac.... brawoniestety ale to sama prawda Dołączył: 2013-03-16 Miasto: Warszawa Liczba postów: 1824 24 lipca 2013, 07:39 Ja wiem że na 100% bym nie wybaczyła zdrady czyli sexu, wiem to bo wiem co przeżyłam jak mąz miał koleżanke do rozmawiania , smsy , telefonowanie, mimo tego ze się z nią nie spotykał ,kurde współczuje Ci naprawde , a do domku nad jeziorem już w życiu bym nie pojechała , sprzedałam bym go w pizd...